W branży kryptowalut trendy pojawiają się szybko, ale tylko niektóre z nich mają potencjał, by naprawdę zmienić reguły gry. Jednym z takich gorących tematów ostatnich miesięcy jest restaking. Jeśli jeszcze nie słyszałeś o tym zjawisku, to prawdopodobnie wkrótce usłyszysz – i to nie raz. Dlaczego? Bo restaking może być kluczowym elementem przyszłości zdecentralizowanych finansów (DeFi), bezpieczeństwa sieci i nowych modeli zarabiania w kryptoekosystemie.
Ale czym właściwie jest restaking? Żeby to zrozumieć, warto najpierw przypomnieć sobie, na czym polega staking.
Staking – krótko i na temat
W tradycyjnym systemie bankowym zostawiamy pieniądze na lokacie, a bank płaci nam za to odsetki. W kryptowalutach działa to podobnie, tylko że zamiast banku mamy sieć blockchain, a zamiast lokaty – staking.
Gdy stakujesz swoje kryptowaluty – na przykład Ethereum – blokujesz je i pomagasz w działaniu sieci – przetwarzaniu transakcji i utrzymywaniu jej bezpieczeństwa. W zamian za to otrzymujesz nagrody. To forma pasywnego dochodu, która cieszy się dużą popularnością wśród inwestorów.
No dobrze – a co to jest restaking?
Restaking to rozwinięcie idei stakingu. Pozwala ponownie wykorzystać już zablokowane kryptowaluty – takie jak ETH – do wspierania innych sieci lub projektów. Mówiąc prościej: skoro Twoje monety już pracują w stakingu, to czemu nie miałyby pracować jeszcze raz, gdzie indziej?
I właśnie to umożliwia restaking – dając możliwość zarabiania dodatkowych nagród, bez potrzeby posiadania większej ilości kryptowalut.
Jak to działa?
Wyobraź sobie, że stakujesz ETH – na przykład przez platformę Lido. W zamian otrzymujesz token stETH, który jest dowodem na to, że Twoje ETH są zablokowane i zarabiają.
Dzięki protokołowi EigenLayer, możesz zarejestrować ten token i wskazać, że może on być używany również do zabezpieczania innych projektów – takich jak oracle (czyli usługi dostarczające dane do smart kontraktów), mosty między blockchainami czy sieci przesyłu danych.
Co ważne – twoje środki fizycznie pozostają w stakingu, a mimo to mogą pracować również na innych polach.
Dlaczego restaking budzi takie emocje?
- Zarabiasz więcej, nie ruszając kapitału
Dzięki restakingowi możesz uzyskać dodatkowe nagrody, korzystając z tych samych monet, które już masz zablokowane w stakingu. To efektywne wykorzystanie zasobów – coś, co inwestorzy bardzo sobie cenią.
- Nowe projekty mogą szybciej się rozwijać
Restaking umożliwia im „wypożyczenie” bezpieczeństwa od dużych sieci, takich jak Ethereum. W praktyce oznacza to, że nie muszą tworzyć własnych zabezpieczeń od zera, co znacznie obniża koszty i przyspiesza rozwój.
- Ekosystem staje się bardziej zintegrowany
Restaking sprawia, że różne projekty zaczynają działać na wspólnym fundamencie. Bezpieczeństwo nie jest już indywidualną sprawą każdego z nich – można je współdzielić, co jest dużym krokiem naprzód dla całego Web3.
Kto stoi za tym pomysłem?
Najwięcej mówi się o projekcie EigenLayer – budowanym na Ethereum. To oni stworzyli platformę, która umożliwia restaking na masową skalę.
Obecnie EigenLayer współpracuje z wieloma nowymi projektami, które chcą korzystać z istniejącego bezpieczeństwa Ethereum. Co ciekawe, usługa jest tak popularna, że chwilowo wstrzymano przyjmowanie nowych środków, by nie przeciążyć systemu.
Jakie są zagrożenia?
Oczywiście, jak każda innowacja, restaking ma też swoją ciemniejszą stronę.
● Ryzyko kar (slashing)
Jeśli projekt, który wspierasz poprzez restaking, zachowa się w sposób nieuczciwy lub nieprawidłowy, twoje środki mogą zostać częściowo odebrane. To tzw. kara za złamanie zasad działania sieci.
● Większa złożoność
Restaking to już nie tylko jedno kliknięcie w aplikacji. Wymaga zrozumienia, jakie projekty wspierasz, jakie ryzyko się z tym wiąże i jakie są warunki wypłat.
● Ograniczona płynność
Tokeny używane do stakingu i restakingu są zazwyczaj zamrożone na dłuższy czas. Oznacza to, że nie wypłacisz ich natychmiast, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Kto już korzysta z restakingu?
Na razie są to głównie:
- inwestorzy, którzy szukają większych zysków z posiadanych już aktywów,
- operatorzy węzłów, czyli ci, którzy technicznie obsługują blockchainy,
- nowe protokoły i aplikacje potrzebujące dodatkowego bezpieczeństwa.
Ale wszystko wskazuje na to, że z czasem restaking stanie się dostępny również dla zwykłych użytkowników, dzięki integracji z popularnymi portfelami i aplikacjami DeFi.
Czy restaking to przyszłość?
Potencjał jest ogromny. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, restaking może stać się podstawowym narzędziem w ekosystemie kryptowalutowym – na równi ze zwykłym stakingiem.
Co więcej, koncepcją interesują się już inne blockchainy, takie jak Avalanche, Solana czy Cosmos, które chcą wdrożyć własne wersje tego rozwiązania.
Podsumowanie
Restaking to nowy sposób na zwiększenie zysków z kryptowalut, które już pracują w stakingu. Daje możliwość wsparcia innych projektów i zarabiania dodatkowo – bez konieczności kupowania nowych monet.
Choć technologia jest jeszcze młoda, już teraz pokazuje ogromny potencjał. I wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach może odegrać kluczową rolę w rozwoju kryptowalut i zdecentralizowanych finansów.
Warto śledzić ten trend – bo to może być jedna z tych innowacji, które zmienią sposób, w jaki myślimy o inwestowaniu w krypto.