Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił, że osiągnięto już istotne postępy w sprawie porozumienia pokojowego na Ukrainie po rozmowach z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Trump zapowiedział, że we wtorek rano odbędzie z nim telefoniczną rozmowę, w trakcie której omówione mają zostać kluczowe kwestie dotyczące dalszych kroków w negocjacjach.
Trump poinformował w mediach społecznościowych, że choć pewne ustalenia zostały już przyjęte, to wiele kwestii wciąż wymaga dopracowania. Podkreślił, że tragiczne straty w ludziach, sięgające 2500 żołnierzy tygodniowo po obu stronach konfliktu, muszą się zakończyć natychmiast. „Nie mogę się doczekać rozmowy z prezydentem Putinem” — dodał.
Poszukiwanie pokoju
W rozmowie z dziennikarzami Trump wyraził nadzieję, że uda się osiągnąć zarówno rozejm, jak i trwały pokój. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skomentował te działania, oskarżając Putina o celowe przeciąganie wojny. Podkreślił, że zaproponowane rozwiązania mogły być wdrożone już wcześniej, co pozwoliłoby uniknąć dalszych ofiar.
W międzyczasie pojawiły się sprzeczne informacje na temat postępów rozmów. Sekretarz stanu USA Marco Rubio po spotkaniu z ukraińskimi przedstawicielami w Arabii Saudyjskiej zaznaczył, że rozmowy koncentrowały się głównie na samym procesie negocjacyjnym, a nie na konkretnych warunkach porozumienia.
Również amerykański wysłannik Steve Witkoff, który spotkał się z Putinem w Moskwie, przyjął ostrożne stanowisko, podkreślając, że sytuacja pozostaje skomplikowana.
Apel Zachodu
Kraje zachodnie, w tym Francja i Wielka Brytania, wezwały Rosję do wykazania rzeczywistej chęci zawarcia porozumienia pokojowego. Prezydent Francji Emmanuel Macron pochwalił Zełenskiego za zgodę na rozejm, wzywając Rosję do podjęcia podobnych kroków. „Broń musi zamilknąć” — napisał Macron w mediach społecznościowych.
Brytyjski minister spraw zagranicznych David Lammy zaapelował do Putina o natychmiastowe i bezwarunkowe zawieszenie broni, podkreślając, że nie widzi żadnych oznak, by Rosja poważnie traktowała dążenie do pokoju. Lammy dodał również, że Wielka Brytania oraz jej sojusznicy mają „więcej kart do rozegrania”, jeśli Putin nie wykaże gotowości do poważnych rozmów.
Nadzieja na porozumienie
Mimo napięć Biały Dom wyraził optymizm, twierdząc, że pokój na Ukrainie „nigdy nie był bliżej”. Rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt podkreśliła, że Trump jest zdeterminowany, aby osiągnąć porozumienie.
W rozmowie z dziennikarzami Leavitt wspomniała również o poruszeniu w rozmowie z Putinem sprawy elektrowni jądrowej, prawdopodobnie chodzi o elektrownię w Zaporożu, największą tego typu jednostkę w Europie, która znajduje się pod kontrolą Rosji od marca 2022 roku.
Zapytany o możliwe ustępstwa w ramach negocjacji, Trump wspomniał o rozmowach dotyczących podziału ziemi oraz obiektów infrastrukturalnych, takich jak elektrownie.
Wyzwania na drodze do pokoju
Kreml odmówił komentarza na temat nadchodzących rozmów. Wiadomo jednak, że Putin przedstawił już listę warunków, które jego zdaniem muszą zostać spełnione, by doszło do zawarcia rozejmu.
Jednym z kluczowych punktów spornych jest sytuacja w rosyjskim regionie Kursk, gdzie siły ukraińskie przeprowadziły w sierpniu zeszłego roku ofensywę i zajęły część terytorium. Rosja niedawno odzyskała pełną kontrolę nad tym obszarem, a Putin uznał go za kluczowy element negocjacji.
Rosja domaga się także precyzyjnych zasad monitorowania linii frontu i nie zgadza się na obecność wojsk NATO w regionie.
Propozycja pokojowa, omawiana przez przedstawicieli Ukrainy i USA w Arabii Saudyjskiej, zakłada 30-dniowe zawieszenie broni, na które Ukraina wyraziła już zgodę.
Presja Zachodu
Prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Kanady Mark Carney zapewnili o kontynuacji wsparcia dla Ukrainy oraz wezwali Rosję do jednoznacznego zobowiązania się do pokoju.
Czy zaplanowana na wtorek rozmowa Trumpa i Putina przybliży świat do zakończenia wojny? Eksperci wskazują, że wciąż jest wiele niewiadomych, jednak nadzieja na przełomowe porozumienie pozostaje żywa.