Nowy kierunek w polityce pracy
Polska wkracza na ścieżkę eksperymentów z krótszym czasem pracy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, pod kierownictwem Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, ogłosiło przeznaczenie 10 milionów złotych na pilotażowy program skróconego tygodnia pracy. Inicjatywa ta wpisuje się w globalny trend poszukiwania równowagi między efektywnością pracy a dobrostanem pracowników. Jakie są szczegóły programu i czego możemy się spodziewać?
10 milionów na testy: Co zakłada pilotaż?
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeznaczyło 10 milionów złotych na realizację pilotażowego programu, który ma zbadać skutki skrócenia czasu pracy w wybranych sektorach. Program zakłada testowanie różnych modeli, takich jak czterodniowy tydzień pracy lub 35-godzinny tydzień, przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia. Według Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, celem jest wypracowanie rozwiązań, które będą korzystne zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. „Już teraz wiemy, że skrócenie czasu pracy jest kierunkiem pożądanym i potrzebnym, zwłaszcza w kontekście przepracowania i wypalenia zawodowego” – podkreśliła ministra w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Pilotaż ma obejmować zarówno przedsiębiorstwa prywatne, jak i instytucje publiczne, które już wcześniej eksperymentowały z krótszym tygodniem pracy. Wyniki programu, które mają zostać zaprezentowane w ciągu najbliższego miesiąca, będą podstawą do dalszych decyzji legislacyjnych.
Dlaczego krótszy tydzień pracy?
Polacy należą do najbardziej przepracowanych narodów w Europie. Jak wskazują dane OECD, w 2021 roku statystyczny Polak przepracował średnio 1830 godzin rocznie, co plasuje Polskę na drugim miejscu w Europie i szóstym wśród krajów OECD. Długie godziny pracy przekładają się na zmęczenie, stres i wypalenie zawodowe, co negatywnie wpływa na produktywność. „Polacy mówią: nie mamy czasu dla rodziny, na miłość, na spacer czy spotkanie ze znajomymi” – zauważyła Dziemianowicz-Bąk w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24.
Ministra podkreśla, że rozwój technologii i zmiany na rynku pracy umożliwiają wprowadzenie takich reform. Przykłady z innych krajów, takich jak Niemcy czy Hiszpania, pokazują, że krótszy tydzień pracy może zwiększać efektywność pracowników, poprawiać ich samopoczucie i przyciągać talenty do firm. W Polsce przykładem jest firma Herbapol Poznań, która od 2025 roku planuje wprowadzić czterodniowy tydzień pracy z płatnym dodatkowym dniem wolnym.
Wyzwania i obawy przedsiębiorców
Choć pomysł spotyka się z entuzjazmem pracowników, przedsiębiorcy wyrażają obawy dotyczące kosztów i organizacji pracy. Jak podaje Money.pl, niektóre sektory, takie jak produkcja czy budownictwo, mogą mieć trudności z wdrożeniem krótszego tygodnia pracy. Ministra uspokaja, że zmiany będą wprowadzane stopniowo i dostosowane do specyfiki branż. „Inne modele sprawdzą się w zakładach produkcyjnych, inne w pracy biurowej, a jeszcze inne w sektorze kreatywnym” – tłumaczyła Dziemianowicz-Bąk.
Pracodawcy obawiają się także, czy krótszy czas pracy nie wpłynie negatywnie na zyski. Jednak badania przeprowadzone w innych krajach wskazują, że bardziej wypoczęci pracownicy są często bardziej produktywni. „Sugestia, że krótszy tydzień pracy przyniesie większe koszty, może być myląca. Może za to przynieść bardziej kreatywnych i zmotywowanych pracowników” – przekonywała ministra na antenie TVN24.
Społeczne i gospodarcze znaczenie reformy
Skrócenie czasu pracy to nie tylko kwestia komfortu pracowników, ale także inwestycja społeczna. Jak podkreśla Dziemianowicz-Bąk, Polacy potrzebują więcej czasu na życie rodzinne i osobiste, co może przyczynić się do poprawy jakości życia i wzrostu liczby urodzeń w obliczu starzejącego się społeczeństwa. Reforma wpisuje się także w szerszy kontekst aktywizacji grup społecznych, takich jak osoby starsze czy z niepełnosprawnościami, co jest odpowiedzią na niedobory rąk do pracy w niektórych branżach.
Według danych Eurostatu, Polska ma obecnie najniższą stopę bezrobocia w Unii Europejskiej (2,6% w lutym 2025 roku), co stwarza idealne warunki do eksperymentowania z nowymi modelami pracy. „To dobry moment, by zadbać o jakość miejsc pracy” – zauważyła ministra.
Co dalej?
Ministerstwo planuje wkrótce podsumować wyniki badań i rozpocząć testowanie proponowanych rozwiązań na większą skalę. Jak zapowiedziała Dziemianowicz-Bąk, zmiany będą wprowadzane stopniowo, a ich sukces zależeć będzie od współpracy między rządem, pracodawcami i pracownikami. „Chcemy, by ten okręt płynął do przodu, a nie tylko trwał w miejscu” – podsumowała, porównując reformy do przebudowy statku na pełnym morzu.
Pilotażowy program może być przełomem na polskim rynku pracy. Jeśli przyniesie oczekiwane rezultaty, Polska może dołączyć do grona krajów, które z powodzeniem wdrażają krótszy tydzień pracy, łącząc dobrostan pracowników z efektywnością gospodarczą.
Źródła:
- Polska Agencja Prasowa, „10 mln zł na pilotaż krótszego czasu pracy – Dziemianowicz-Bąk”, https://biznes.pap.pl/wiadomosci/gospodarka/10-mln-zl-na-pilotaz-krotszego-czasu-pracy-dziemianowicz-bak
- Money.pl, „Czterodniowy tydzień pracy. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: uważam, że czas pracy powinien zostać skrócony”, 2024-03-19
- TVN24 Biznes, „Czterodniowy tydzień pracy i babciowe. Komentuje ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk”, 2024-03-28
- Wprost, „Skrócenie czasu pracy w Polsce. Dziemianowicz-Bąk o możliwych zmianach”, 2025-04-02
- Money.pl, „Krótszy czas pracy. Ministra: nie będziemy tego tematu odpuszczać”, 2024-04-18