Paweł Musiał, członek zarządu Controlling Systems, mówi o tym, z jakimi problemami mierzą się dzisiaj controllerzy, jak zmienia się ich rola w firmach i jakie umiejętności warto rozwijać, by sprostać rosnącym wymaganiom. Zwraca uwagę na znaczenie jakości danych, potrzebę łączenia kompetencji technicznych i interpersonalnych, a także na wyzwania, jakie napotykają firmy przy wdrażaniu controllingu.
1. Jakie największe wyzwanie napotykają controllerzy w pracy z danymi?
– Największym wyzwaniem jest jakość danych, na podstawie których controllerzy przygotowują informację zarządczą. Często dane zawierają błędy, są niespójne, nie odzwierciedlają procesów biznesowych. A danych wciąż przyrasta. – mówi Paweł Musiał.
2. Które umiejętności warto rozwijać, aby być skutecznym w roli controllera?
– Controller realizuje różne role w przedsiębiorstwie, od przygotowania raportów zarządczych, przez ich interpretację i doradzanie menedżerom, po wsparcie w realizacji celów strategicznych. Z jednej strony rośnie ilość danych, których przygotowanie i analiza wymaga znajomości narzędzi analityczno-controllingowych, a z drugiej strony rosną wymagania menedżerów, których zrozumienie jest kluczowe zarówno w kontekście danego obszaru jak i procesów w całej firmie. Przedsiębiorstwo zatem potrzebuje od controllingu zarówno rozwoju kompetencji „twardych” związanych z danymi, jak i „miękkich” związanych z ludźmi. Warto rozwijać te dwie umiejętności w ramach zespołu, ale indywidualnie lepiej jest postawić na jeden kierunek. Trudno być jednocześnie zaawansowanym analitykiem i partnerem biznesowym na wysokim poziomie.
3. Jak prawdopodobnie zmieni się rola controllingu w firmach w ciągu najbliższych 5 lat?
– Do tej pory najwięcej czasu w controllingu zajmowało przygotowanie danych, ich modelowanie i raportowanie, sklejanie „arkuszy” budżetowych czy prognostycznych. Te „manualne” zadania od wielu lat przejmowane są przez technologie informatyczne. Dzisiaj narzędzia IT są coraz bardziej dostępne i z pewnością przejmą tę pracę od controllerów. Zwłaszcza, że już dzisiaj z pomocą przychodzi dodatkowo AI. Controller z asystentem AI i profesjonalnymi narzędziami controllingowymi zastąpi obecnego controllera, którego głównym narzędziem jest dzisiaj Excel. „Nowy controller” będzie mógł być bliżej ludzi w biznesie, będzie potrafił więcej informacji wyciągnąć i zinterpretować z posiadanych przez firmę danych co uczyni go realnym biznes partnerem.
4. Jakie błędy najczęściej popełniają firmy, wdrażając controlling?
– Najczęstszym błędem jest to, że zaczynają od zatrudnienia osoby, która będzie zajmowała się controllingiem i dają „wolną rękę”. Taka osoba, mniej lub bardziej doświadczona, zaczyna budować model controllingowy z wykorzystaniem np. Excela czy innych łatwo dostępnych narzędzi jak Power Query czy Power BI. Powstaje system controllingowy oparty na jednym człowieku, firma uzależnia się od controllera co jest bardzo ryzykowne dla obu stron. Innym często pojawiającym się błędem jest wdrażanie controllingu oderwane od potrzeb biznesowych menedżerów. Budowa narzędzia controllingowego bez znajomości procesów biznesowych i wyzwań ludzi jest porażką.
5. Co może zyskać firma dzięki temu, że controlling lepiej zrozumie procesy biznesowe?
– Controlling wspierający biznes pomaga m.in. w poprawie rentowności, w zwiększaniu efektywności i zaangażowania pracowników, w realizacji właściwych działań we właściwy sposób, w „chwytaniu” szans i minimalizacji zagrożeń. – mówi Paweł Musiał, członek zarządu Controlling Systems.