W branży transportowej, spedycyjnej i logistycznej marże są zazwyczaj niewielkie – często mieszczą się w przedziale 2–5%. Dlatego każdy, nawet drobny koszt, ma realny wpływ na wynik finansowy firmy. Jednym z najczęściej niedocenianych obszarów jest wymiana walut. Przewalutowania, spread walutowy i brak strategii mogą „pożerać” tysiące złotych rocznie, nawet jeśli firma generuje duże przychody w EUR.
Wymiana walut „z automatu” w jednym banku
Najczęstszy błąd przewoźników to rutynowe przewalutowywanie wpływów z euro na złotówki w jednym banku. Kurs bankowy zawiera ukrytą marżę, którą firma płaci nieświadomie. Brak porównania ofert i negocjacji spreadu prowadzi do powtarzalnych strat, które z czasem mogą sięgać dziesiątek lub nawet setek tysięcy złotych rocznie.
Brak porównania rzeczywistych kursów i spreadów
Firmy często patrzą wyłącznie na kurs wymiany, ignorując faktyczne koszty transakcji. Tymczasem spread, czyli różnica między kursem kupna i sprzedaży, decyduje o realnym wpływie na marżę. Korzystanie z kantorów online, takich jak Ekantor.pl, może znacząco obniżyć koszty i zwiększyć przejrzystość operacji walutowych.
Rozdrabnianie transakcji walutowych
Wymiana „po trochu”, kilka razy dziennie lub tygodniowo, generuje wyższe koszty. Konsolidacja wymiany, np. raz lub dwa razy w tygodniu, pozwala negocjować lepsze warunki i ogranicza wpływ krótkoterminowych wahań kursów. W TSL, gdzie koszty leasingu, paliwa i opłat drogowych są przewidywalne, brak planowania walutowego oznacza zbędne straty.
Wymiana waluty w złym momencie operacyjnym
Transport działa 24/7, a banki – nie. Przewalutowanie w weekendy lub święta zwykle oznacza wyższe spready i gorszy kurs. Firmy zmuszone do natychmiastowych płatności często tracą przez brak elastyczności w wyborze momentu wymiany. Planowanie wymiany zgodnie z rzeczywistymi potrzebami finansowymi pozwala uniknąć takich kosztów.
Brak formalnej polityki walutowej
W wielu firmach waluty traktowane są wyłącznie operacyjnie. Nie ma zasad, kto podejmuje decyzje, kiedy wymieniać środki ani jaki kurs jest akceptowalny. W efekcie każda transakcja odbywa się pod presją, a waluty stają się niewidocznym czynnikiem obniżającym płynność i marżę.
Jak poprawić sytuację bez rewolucji?
Nie trzeba stosować skomplikowanych instrumentów finansowych ani wprowadzać hedgingu. Wystarczy kilka prostych zasad:
- rozdziel rachunki walutowe i złotowe,
- wymieniaj środki tylko wtedy, gdy są potrzebne do pokrycia kosztów w PLN,
- planuj zapotrzebowanie na waluty z wyprzedzeniem, np. pod leasing, podatki, wynagrodzenia.
Świadome zarządzanie walutami pozwala odzyskać część marży, która wcześniej „znikała” w bankach, poprawia płynność i ogranicza presję operacyjną.