Jeszcze pamiętają pochody pierwszomajowe, pracę „na normę” i czasy, w których zaangażowanie było czymś oczywistym. Mowa o pokoleniu X – osobach 45+, które przez lata były synonimem lojalności, odpowiedzialności i etosu pracy. Dziś to właśnie one stanowią jeden z najważniejszych filarów polskiego rynku pracy. Pytanie tylko: na jak długo? W Polsce – według GUS – po osiągnięciu wieku emerytalnego pracuje zaledwie co dziesiąta osoba.
W debacie publicznej często powtarza się tezę o rosnącej liczbie pracujących emerytów jako dowód na to, że aktywność zawodowa osób starszych ma się coraz lepiej. I rzeczywiście, liczby nominalnie rosną. Jeśli jednak spojrzeć na statystyki, widać wyraźnie, że zarówno w Polsce, jak i w większości krajów europejskich aktywność zawodowa po osiągnięciu wieku emerytalnego pozostaje na bardzo niskim poziomie. Według danych Eurostatu po przejściu na emeryturę pracuje w Unii Europejskiej średnio zaledwie ok. 10–13% osób.
– Demografia jest nieubłagana – więcej osób z rynku pracy znika, niż na niego trafia. GUS podaje, że do 2030 roku liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce spadnie o ponad 1,5 mln. Co ważne, to już nie jest tylko problem ilościowy, ale też jakościowy – podkreśla Magda Pietkiewicz, ekspertka rynku pracy i twórczyni platformy Enpulse. – Dziś przed decyzją o kontynuowaniu lub zakończeniu aktywności zawodowej stoi pokolenie X – grupa, która jest fundamentem wielu organizacji. Zna procesy, budowała zespoły i odpowiada za stabilność operacyjną. To już nie jest tylko kwestia pustych krzeseł w biurze. Jeśli pozwolimy Iksom odejść, zabiorą ze sobą całe know-how, którego nie da się odtworzyć w miesiąc z instrukcji obsługi – ostrzega ekspertka.
Odejście zaczyna się wcześniej
Obserwując rynek pracy, nietrudno zauważyć, że odpływ dojrzałych pracowników zaczyna się dużo wcześniej niż w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego. Analizy OECD i Komisji Europejskiej mówią wprost: to, jak czujemy się w pracy na finiszu kariery, przesądza o wszystkim. To wtedy zapada decyzja: „zostaję i dzielę się wiedzą” czy „rzucam to wszystko i wybieram święty spokój na działce”. Niestety, rzeczywistość rzadko zachęca do tej pierwszej opcji.
– Choć pokolenie X to dziś kopalnia wiedzy, wciąż częściej ocenia się je przez PESEL niż przez realną wartość, którą wnosi do firmy. Potwierdzają to badania Eurobarometru – ponad połowa z nas widzi, że dyskryminacja ze względu na wiek to na rynku pracy smutny standard, a nie wyjątek. Jeżeli nie zmienimy tego podejścia, Iksy znikną z biur szybciej, niż nam się wydaje, a my zostaniemy z ogromną dziurą kompetencyjną – alarmuje ekspertka.
Zaangażowanie to proces, nie projekt
Jak dziś budować zaangażowanie pracowników z pokolenia X? To pytanie coraz częściej wraca w rozmowach zarządów i działów HR – i coraz rzadziej daje się na nie odpowiedzieć jednym zdaniem. Bo dziś nie chodzi już o podejmowanie pojedynczych działań czy wprowadzania nowych benefitów. Obecnie ważne jest to, czy organizacje naprawdę rozumieją tę grupę i jej moment zawodowy. To właśnie dlatego proste odpowiedzi przestają działać.
– Zaangażowania nie buduje się jedną akcją promocyjną czy wyjazdem integracyjnym. To codzienna praktyka. Jeśli pracownik 45+ nie czuje, że jego głos ma znaczenie w czwartek rano, to żadne wielkie hasła o „kulturze organizacji” nie zatrzymają go w firmie w piątek po południu. Zaangażowanie musi być wpisane w sposób funkcjonowania organizacji – być stałym element zarządzania ludźmi i firmą, czymś co dzieje się codziennie. – mówi Magda Pietkiewicz.
– Kluczowa jest przede wszystkim rzetelna diagnoza sytuacji wyjściowej i odejście od intuicji na rzecz danych – dodaje. – Nie da się zmienić całego systemu zarządzania, opierając się na „wydaje mi się”. To po prostu nie zadziała. Bez realnego zrozumienia potrzeb pracowników łatwo wdrażać rozwiązania, które dobrze wyglądają na papierze, ale nie odpowiadają na rzeczywiste problemy – podkreśla ekspertka.
Dane zamiast intuicji
Odpowiedzią na deficyt wiedzy o pokoleniu 45+ jest projekt GeeX. Badanie realizowane przez Enpulse i SGH ma precyzyjnie zidentyfikować czynniki determinujące decyzje zawodowe pokolenia X – wskazać, co buduje jego lojalność, a co staje się impulsem do odejścia. Wyniki mają jednak stanowić coś więcej niż tylko wsad d raportu. Mają stać się punktem wyjścia do wdrożenia konkretnych zmian w sposobie budowania zaangażowania.
– Zakończyliśmy już etap zbierania danych i dziś skupiamy się na ich analizie – mówi Tomasz Szklarski, pomysłodawca projektu GeeX. – Skala tego projektu naprawdę nas zaskoczyła. W link do ankiety kliknęło ponad 20 tysięcy osób, co sprawia, że mówimy o jednym z największych badań pokolenia X w Polsce i jednym z większych na świecie. To już nie jest patrzenie przez lupę, tylko przez szerokokątny obiektyw – dzięki temu możemy zrezygnować z domysłów i zobaczyć, co naprawdę decyduje o tym, czy pracownicy z tej grupy zostają na rynku pracy. Wnioski opublikujemy na przełomie lata i jesieni – dodaje ekspert.
Od korzeni do przyszłości pracy
Święto Pracy wyrosło z walki o podstawy: o godną płacę i zwykły szacunek. Choć dzisiaj rzadziej wychodzimy na barykady, sedno problemu jednak wcale się nie przedawniło. Obecnie największym wyzwaniem dla firm jest stworzenie takich miejsc, w których ludzie chcą zostać – nawet wtedy, gdy na stole mają trzy inne oferty. To, jak biznes odpowie na tę potrzebę, zdecyduje o czymś więcej niż tylko o komforcie pracowników. Od tego zależy, czy organizacje przetrwają próbę czasu i zachowają stabilność w świecie, w którym lojalność stała się towarem deficytowym.