środa, 25 lutego, 2026

Partnerzy strategiczni

Jak bankowe kursy walut po cichu obniżają zyski firm transportowych?

przez Patrycja Wojas
0 komentarze

W transporcie międzynarodowym każdy grosz ma znaczenie, choć nie zawsze jest widoczny na pierwszy rzut oka. Firmy transportowe skupiają się na stawkach, kosztach paliwa i terminowości, a tymczasem część zysków regularnie znika podczas przewalutowań. Bankowe kursy walut, akceptowane z przyzwyczajenia, mogą miesiąc po miesiącu obniżać rentowność działalności. Sprawdź, dlaczego kilka groszy różnicy na kursie euro to realny koszt i jak świadomie nim zarządzać.

Kilka groszy, które robią dużą różnicę

W branży transportowej marże są liczone bardzo precyzyjnie. Dlatego nawet pozornie niewielka różnica w kursie waluty może mieć realny wpływ na wynik finansowy firmy. Trzy grosze na jednym euro brzmią niegroźnie, ale przy regularnych rozliczeniach w walucie zagranicznej szybko zamieniają się w setki, a nawet tysiące złotych strat miesięcznie. Co istotne, te koszty rzadko są widoczne na pierwszy rzut oka – są „zaszyte” w bankowych kursach walut.

Transport międzynarodowy to ciągłe przewalutowania

Firmy transportowe realizujące przewozy międzynarodowe najczęściej fakturują swoje usługi w euro. Jednocześnie zdecydowana większość kosztów operacyjnych – wynagrodzenia kierowców, paliwo, serwis floty, leasingi czy podatki – rozliczana jest w złotówkach. To sprawia, że niemal każda faktura wymaga przewalutowania, a każda taka operacja generuje koszt.

Wiele przedsiębiorstw korzysta z bankowych przeliczeń walut, traktując je jako wygodne i bezpieczne rozwiązanie. Problem polega na tym, że banki stosują własne tabele kursowe, które często znacząco odbiegają od kursu rynkowego.

Spread walutowy – stały koszt, którego się nie liczy

Ważnym pojęciem jest tu spread walutowy, czyli różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży waluty. W bankach spread dla pary EUR/PLN potrafi sięgać kilku procent. W praktyce oznacza to, że firma otrzymuje mniej złotówek za każde euro, niż mogłaby przy korzystniejszym kursie.

Choć przy pojedynczej transakcji strata może wydawać się niewielka, przy większych wolumenach i regularnych wpływach w euro staje się ona stałym, powtarzalnym kosztem działalności.

Konkretne liczby pokazują skalę problemu

Przy miesięcznym obrocie na poziomie 20 000 EUR różnica zaledwie 3 groszy na kursie oznacza około 600 zł straty. Przy większej flocie i większej liczbie kursów kwota ta rośnie do kilku tysięcy złotych miesięcznie. W skali roku są to pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój firmy, serwis pojazdów lub poprawę płynności finansowej.

Zmienność kursów dodatkowo pogłębia straty

Na kursy walut wpływa wiele czynników: decyzje polityczne, sytuacja gospodarcza, inflacja, stopy procentowe czy wydarzenia międzynarodowe. Firmy transportowe nie mają na nie wpływu, ale mogą ograniczyć koszt obsługi walut. Jeśli zmienność rynku łączy się z niekorzystnymi kursami bankowymi, straty zaczynają się kumulować.

Bank czy kantor online – realna różnica w kosztach

Coraz więcej firm transportowych zwraca uwagę na alternatywne sposoby wymiany walut. Kantory online, takie jak Ekantor.pl, działają bliżej kursu rynkowego, oferują niższy spread i większą elastyczność. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą ograniczyć koszty przewalutowań bez zmiany skali działalności czy liczby realizowanych zleceń.

Świadome zarządzanie walutą to element optymalizacji

Ukryte marże walutowe nie są drobnym detalem, lecz realnym obciążeniem finansowym. Kontrola kursów i wybór korzystniejszego sposobu wymiany walut to jeden z prostszych sposobów na poprawę rentowności w transporcie międzynarodowym – bez podnoszenia cen i bez zwiększania liczby kursów.

Może Ci się również podobać

Zostaw komentarz