W firmach transportowych posiadających kilkanaście lub kilkadziesiąt pojazdów koszty liczy się dziś z dużą precyzją. Paliwo, leasing, serwis czy wynagrodzenia są pod stałą kontrolą, jednak jeden obszar wciąż bywa pomijany – kursy walut. Tymczasem to właśnie one, poprzez ukryty spread bankowy, mogą systematycznie obniżać marżę. Poniższe case study pokazuje, dlaczego firmy z flotą 20-30 pojazdów powinny negocjować kursy i jak świadoma wymiana walut realnie wpływa na wynik finansowy.
Dlaczego standardowe kursy bankowe są problemem w TSL?
Firmy transportowe realizujące przewozy międzynarodowe regularnie rozliczają się w euro. Jednocześnie większość kosztów operacyjnych ponoszona jest w złotówkach. To oznacza stałą konieczność przewalutowań. Korzystając z bankowych tabel kursowych, przedsiębiorcy akceptują spread walutowy, który w praktyce działa jak dodatkowy, niewidoczny koszt.
Przy flocie 20-30 pojazdów i kilkudziesięciu zleceniach miesięcznie różnice rzędu kilku groszy na jednym euro nie są drobiazgiem. To powtarzalna strata, która miesiąc po miesiącu obniża realny zysk firmy.
Ukryte straty, których nie widać w budżecie
Spread walutowy nie pojawia się jako osobna pozycja w zestawieniach finansowych. Nie jest przypisany do konkretnego kursu ani faktury. W efekcie wiele firm traktuje go jako naturalny element rozliczeń, nie analizując jego wpływu na rentowność.
W branży TSL, gdzie marże są stosunkowo niskie, takie podejście oznacza mniejszy bufor finansowy, trudniejsze planowanie budżetu i ograniczone możliwości inwestycyjne – mimo dużych obrotów.
Case study: firma transportowa z flotą 20-30 pojazdów
Analiza historycznych transakcji jednej ze średnich firm transportowych wykazała, że przy miesięcznej sprzedaży usług w euro na poziomie około 200 000 EUR i średnim spreadzie bankowym wynoszącym 6%, strata sięgała około 12 000 zł miesięcznie. W skali roku oznaczało to ponad 140 000 zł, które nie pracowały na rozwój firmy.
Wdrożone rozwiązania
Firma zdecydowała się na trzy działania:
- rozpoczęła negocjowanie kursów walut z bankiem, wykorzystując regularny wolumen transakcji,
- wprowadziła równoległe korzystanie z kantorów online oferujących kursy bliższe rynkowym,
- zaczęła monitorować kursy i planować moment wymiany waluty, zamiast działać automatycznie.
Dodatkowo zespół finansowy został przeszkolony w zakresie wpływu spreadu na marżę.
Efekty zmian
Po wdrożeniu nowych zasad:
- koszty wynikające ze spreadu spadły o około 60%,
- poprawiła się przewidywalność kosztów walutowych,
- firma odzyskała środki, które przeznaczono na serwis floty i dalszy rozwój,
bez zwiększania liczby kursów ani zmiany kontraktów.
Wnioski dla branży TSL
Case study pokazuje jasno: negocjowanie kursów walut i świadoma wymiana to realne narzędzie optymalizacji finansowej. Dla firm transportowych z flotą 20-30 pojazdów kurs waluty przestaje być tłem działalności, a zaczyna być elementem strategii kosztowej.